„Gęby, dzioby i nochale”

On 30 lipca 2016 by agablazy

Wielka to radość trzymać w rękach kontynuację słynnej już książki o pupach. Pierwsza część mówiła o „końcach” zwierzaków – ta poświęcona jest ich „początkom”. Choć jak sam autor twierdzi „(…) w rozwoju żywych organizmów na Ziemi w pewnym momencie wszystko się odwraca i nasza pragęba to obecnie nasz odbyt, a to, czym teraz jemy, było kiedyś naszą pupą”. Nic dodać nic ująć.

„Gęby, dzioby i nochale”

Mikołaj Golachowski, ilustracje: Mroux

Forma książki jest taka sama. Podzielona na rozdziały – każdy poświęcony jest innemu zwierzęciu. Najpierw krótki opis zwierzęcia, do tego ilustracja (ale jaka!) i na koniec dodatek „dla ciekawskich”. Wiadomo było, że w tej kwestii raczej nie będzie zaskoczenia. Prawdziwe „wow” wywołuje treść. Dorosły podchodzi raczej do tej książki: ciekawe co też wymyślą o tych gębach, z niedowierzeniem przeglądając kolejne karty. I za to mocno cenię tę książkę – zawsze przywołuje do porządku i przypomina: jest tyle rzeczy, o których jeszcze nie wiesz. I chwała jej (tzn autorom) za to!

Zaczyna się od dziobaków, kochanych nie tylko z nazwy ale chyba i z wyglądu. No właśnie, człowiek żyje w przeświadczeniu, że to takie słodkie zwierzątka a tu się okazuje, że są jadowite.

Jest też dla kontrastu rozdział o najbrzydszej rybie na świecie (blobfish), o nielubianych raczej komarach, o ćmie Darwina i o wężu jajojżerze. Rozbawił mnie ten ostatni, że niby ma: „wyluzowane szczęki” i trochę mu tego zazdroszczę, bo moja szczęka z takim rozluźnieniem miewa ostatnio problemy. Ale to nie miejsce na opowieści o przejściach stomatologicznych, z przyjemnością powracam do węża. Fascynująca jest nie tylko budowa jego żuchwy ale i sposób w jaki trawi upolowane jajo. A no i najważniejsze, wiecie po co węże co chwila wysuwają języki? w ten sposób wąchają okolice!

Tego typu opowieści jest ponad trzydzieści. Nie miałam wątpliwości, że „Gęby, dzioby i nochale” staną się kolejną, ulubioną książką dla dzieci. Piękne ilustracje Marii Bulikowskiej (Mroux) i niezwykle mądra treść Mikołaja Golachowskiego tworzą wspaniałą całość. Tak w jednym zdaniu i obiektywnie to to jest książka, którą chce mi się czytać w sobotnie popołudnie.

 

wyjątkowe książki dla dzieci wydawnictwo babaryba polska ilustracja dla dzieci gęby dzioby i nochale gęby dzioby i nochale wyjątkowe książki dla dzieci pupy ogonki i kuperki gęby dzioby i nochale

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *