„Jak przeklinać- poradnik dla dzieci”

On 30 marca 2015 by agablazy

Kiedy zdarza się, że wasza kochana pociecha podczas zabaw klockami zaczyna „rzucać mięsem”, szczęka wam opada i nie wiecie, co powiedzieć, to ta książka to doskonały wybór.

To dobry wybór również dla fanów dobrej, polskiej ilustracji, dla lubiących wierszyki i dla wszystkich, którzy chcą rozładować napięcie w sposób bardzo kreatywny.

„Jak przeklinać. Poradnik dla dzieci.”

autor: Michał Rusinek, ilustracje: Joanna Olech i Marta Ignerska, opracowanie graficzne : Marta Ignerska

wydawnictwo: Znak

jak przekl-2

„Komba bruca / a niech cię porwie bladek kręty! / o hellada / a niech to amarylis! / o oskoma / orla perć” – to tylko jedne z nielicznych propozycji przekleństw, które przynoszą ulgę.

jak przekl-8

Wielkie brawa za pomysł, kolejne za ilustracje. Dynamiczne rysunki polskich artystek doskonale obrazują wiersze Michała Rusinka. Są bardzo zróżnicowane, „żywe” i na pewno zainteresują niejednego czytelnika. Osobiście jestem wielką fanką rysunków Marty Ignerskiej (zachwycałam się już jej pracami podczas recenzji „Wielkich Marzeń”) i niewątpliwie to one robią na mnie olbrzymie wrażenie. Ekspresyjne i wyraziste dowodzą, że również- tak jak przekleństwa- mogą posłużyć przekazaniu gwałtownych emocji. Doceniam również takie szczegóły,  jak dopracowana wewnętrzna okładka i ciekawe czcionki.

jak przekl-3 jak przekl-4 jak przekl-5 jak przekl-7 jak przekl-9 jak przekl-10 jak przekl-11 jak przekl-12 jak przekl-13 jak przekl-14 jak przekl-15

Jeszcze się nie przekonaliście? Warto ją wziąć do ręki. To duży format w pięknej twardej oprawie. Jeśli nie znajdziecie jej w księgarniach, to zachęcam do zapisów na dodruk w wydawnictwie Znak.

Ta książka wywołuje nie tylko salwy śmiechu, ale zachęca do własnej, radosnej twórczości. Dla nieco leniwych autorzy umieścili z tyłu książki spis wszystkich niezbędnych przekleństw, których można użyć w potrzebie. U mnie póki co wygrywa: „Do jasnej jarzeniówki!” Ostatnia strona to z kolei zachęta do stworzenia „spisu przekleństw swoich własnych”.

I uwaga- przekleństwa użyte w książce zostały wymyślone przez dzieci. Całość więc jest dla nich, o nich i tworzona razem z nimi. Do tego staranne wydanie w oryginalnej formie graficznej i przepis na dobrą książkę gotowy.

Ja i tak najbardziej lubię te okładki. Przypominają mi moje zeszyty: pogryzmolone świadectwa przypływów twórczej weny, ale i chwil nudy…

jak przekl-6

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *