język babci

On 3 stycznia 2013 by Gosieńka

Babcia tez miała ukochaną Babcię. Mieszkały razem przez sześć lat. Babcia pozwalała małej babci wyjmować z maszyny do szycia szufladkę z guzikami i pakować je po kilka sztuk w papierki- to była wspaniała zabawa w sklep.Babcia machała ręką, gdy mała babcia rzucała się na stertę rzeczy przygotowanych do prania, nurkowała w „brudach” i mieszała w pralce  drewnianą łyżką ciemne mydliny.
Rzadko traciła cierpliwość, ale w rodzinnych anegdotach przetrwała o tym jedna: podczas kąpieli w wanience mała babcia grymasi – „Chce mi się siusiu!”. Zniecierpliwiona Babcia radzi: „No to siusiaj do wanienki!”. Mała babcia pociąga nosem: „Akurat, żeby mi było mokro!”.
Ślad innej jest wręcz materialny: w pożółkłym liście sprzed lat Babcia skarży się rodzicom małej babci, że bywa zmęczona. Pięcioletnia babcia zna dużo drukowanych liter i dopisuje swój list /ortografia oryginalna/: „BAPCIA MNIE PSZEZYWA KOMINIAŻ I ZASRANIEC.” Mała babcia nie zdążyła zapewnić Babcię,że wcale się o to nie gniewa.Pomaga jej to teraz, kiedy czasem traci cierpliwość.
Na przykład wtedy, kiedy mili przechodnie wręczyli jej wnuczkom znalezionego na chodniku bezpańskiego misia. Dziewczynki właśnie pakowały się do samochodu po męczącym dniu i zaczynały się cieszyć z niespodziewanego upominku. Ledwo jednak usadowiły się w fotelikach, zaczęły wojnę o misia. Dziadek manewrował wyjeżdżając z parkingu, zadzwoniła mama, potem ciocia…Nie dało się przekrzyczeć odgłosów wojny.Babcia nie wytrzymała i powiedziała do dziadka dokładnie to, o czym pomyślała: „Trzeba było tego pieprzonego misia wrzucić do bagażnika i byłby spokój!”. Dziadek w imię tego spokoju gwałtownie zahamował, zjechał na pobocze i sporny miś wylądował w bagażniku. Po kilku minutach błogiej ciszy babcia słyszy chlipanie Isi. „O co płaczesz? Co chciałaś?”- ” Bo ja bym chciała tego PIEPSONEGO misia…”
Oj, długo trwały rozmowy o tym, jakie imię będzie nosił miś, bo „piepsony” najlepiej go identyfikował… Czy Isia na dobre o tym zapomniała?

agablazy

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *