„Kajtek i Miś”

On 28 maja 2015 by Gosieńka

Dorośli- zaczytujemy się ostatnio w skandynawskich kryminałach, ale przecież pamiętamy i swoje dziecięce zachwyty przygodami Pippi, Emila, dzieci z Bullerbyn czy Muminków. Poznańskie wydawnictwo „Zakamarki” proponuje nam poznanie nowych bohaterów: Kajtka i Misia, zapowiadając na okładce „Książkę idealną do głośnego czytania”. W mniejszym stopniu do oglądania.

„Kajtek i Miś” Jujja Wieslander & Tomas Wieslander

Wydawnictwo Zakamarki

Kajtek i Miś-21

Rzeczywiście szata graficzna jest po skandynawsku surowa. Oprawa przypomina szkolny brulion, a we wnętrzu kryją się ciemnokremowe strony z miło zaokrąglonymi krawędziami, zadrukowane wyraźnym tekstem / jaka ulga dla słabszych babcinych oczu!/. Tylko gdzieniegdzie pojawiają się szkicowe ilustracje pozbawione koloru, za to – dzięki mistrzowskiej kresce Olofa Landstroma- pełne dynamizmu.

A w opowieściach Jujji i Tomasa Wieslanderów naprawdę sporo się dzieje. Kajtek próbuje wbiec na drzewo, uparcie uczy się pływać skacząc bez przygotowania na głęboką wodę, buduje dom, w ulewnym deszczu wybiera się na jagody, na mrozie i śniegu bawi się w rozgrzaną pustynię, a w jednym dniu jedzie aż cztery razy karetką! W niektórych przygodach uczestniczy Tosia, w każdej- towarzyszy mu Miś. Jest ciekawie i wesoło, ale nie zawsze. Pierwsza wizyta Kajtka w szkole wiąże się z prawdziwym…rozlewem krwi. Wszystko z powodu samozamykacza przy ciężkich szkolnych drzwiach. Jeszcze bardziej dramatycznie kończy się opieka Kajtka nad chorą myszką: chłopiec przez nieuwagę rozdeptuje swoją podopieczną…I mnie w tym momencie ogarnęła groza , każąc się porządnie zastanowić, czy to dobry pomysł, żeby raczyć dzieci /przed snem?/ takimi historiami? Kajtek mówi tego wieczoru do Misia: „Płacz sobie, Misiu, jeśli jest ci smutno”. I już wiem, że i o tym zdarzeniu trzeba przeczytać. Może nie – głośno, ale – szeptem.

A za głośnym czytaniem przemawia wiele. Kompozycja całości jest bardzo rytmiczna: większość opowiadań zajmuje dokładnie po 4-5 kartek. Każde ujęto w wyraźną klamrę- na początku zdaniem: „A teraz posłuchaj…”, a na końcu: „…wyglądali na bardzo zadowolonych. Kajtek i Miś.” W trakcie narracji „głośny” czytelnik musi się wykazać talentami dźwiękonaśladowczymi, odtwarzając wiernie tekst: „Ijo, ijo, ijo!”, „TRACH!”, „Auć!”, „Szuru, szuru”, „Nooo. Jacie…!”, „Plusk!”, „TI-TIIT”, „PLONG”. Po takiej lekturze wszyscy wydają się bardzo zadowoleni: i lektor, i słuchacze.

wydawnictwo zakamarki Kajtek i Miś Kajtek i Miś ciekawe ilustracje dla dzieci ciekawe ilustracje dla dzieci wydawnictwo zakamarki dobre ilustracje dla dzieci wydawnictwo zakamarki

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *