kupa papieru

On 19 lutego 2013 by agablazy

Leży sobie na półce, taka niepozorna, mała książeczka. Papier lekko pożółkły, widać na nim jakieś wiórki. „Ooooo to papier czerpany na pewno, ekologiczny”, myśli większość ludzi i zabiera się za przeglądanie zabawnej historyjki o słoniu. Do momentu… Tzn do momentu, w którym zwracam im uwagę i tłumaczę z czego zrobiony jest ten papier… Albo do momentu jak ktoś czyta ze zrozumieniem i zaczyna wyobrażać sobie to o czym mówi niepozorny słonik.

A przemiły słonik opowiada o tym gdzie mieszka, jak wiele musi jeść i jak ludzie uznając go za zagrożenie polują na niego i próbują zabić.

Przeplata też przez tą opowieść mało romantyczny wątek dotyczący tego, ile zjada jako dorosły osobnik. Czyli pochłania około 180 kg pożywienia dziennie i że „chodzi 16 razy dziennie do toalety”.

Napięcie narasta w momencie kiedy tłumaczy jak ludzie wykorzystują jego odchody. Mianowicie gotują je, mieszają w płynna masę,wlewają do form i prasują.

Po co?!? Żeby stworzyć papier! Jest i happy end- słonik ma nadzieję, że dzięki temu, że zapewnia ludziom pracę i przyczynia się do powstawania papieru, ludzie nie będą już na niego polować.

Tak ekologiczno-kreatywnego pomysłu to ja jeszcze nie widziałam! Najpierw miałam dość mieszane uczucia, a potem z przekonaniem zaczęłam czytać coraz więcej na ten temat.

A może i Was interesuje to przedsięwzięcie?

Fundacja, która zajmuje się tym projektem nazywa się ECOMAXIMUS. Bardzo polecam odwiedzenie ich strony. Znajdziecie tam wszystkie niezbędne informacje. Zapraszam i życzę przyjemnej lektury!

No to koniec bajki i bomba, kto nie słuchał…

 

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *