„Mamma mia. Włochy dla dociekliwych”

On 1 kwietnia 2015 by agablazy

Mam wielki zaszczyt przedstawić Wam zupełną nowość z wydawnictwa Dwie Siostry. To pierwsza w Polsce książka o kulturze włoskiej dla dzieci. To pierwsza tak zabawnie zilustrowana opowieść o kraju, do którego tak wielu z nas ma słabość.

„Mamma mia. Włochy dla dociekliwych”

autor: Monika Utnik – Strugała, ilustracje: Anna Ładecka, wydawnictwo: Dwie Siostry

mamma m

Mieszkałam we Włoszech kilka lat. Ba, wydaje mi się, że ciągle tam mieszkam. Bo z Włochami jest tak, że jak ktoś się w nich zadurzy, to już wpadł jak śliwka w kompot. Stąd mój entuzjazm i okrzyki zachwytu na sam widok okładki. Nie mówiąc o kolorowym wnętrzu.

Do samej książki podeszłam bardzo łapczywie. Połknęłam za jednym razem. No i mnie zatkało. Bo wydawało mi się, że tyle o tych Włoszech wiem, że już tyle w tym kraju przeżyłam, że już raczej nic mnie nie zaskoczy. A tu proszę! Pierwsza sprawa – czy wiecie,  dlaczego my Polacy mówimy „Włochy”, a nie „Italia” (bo tak nazywa ten kraj reszta świata) ? Bo ja nie wiedziałam. A teraz już wiem. I nic nie zdradzę, bo warto przeczytać.

Studiowałam sztukę we Włoszech przez trzy lata. Ale dopiero z tej książki dowiedziałam się, że tak naprawdę to papież Juliusz II musiał długo namawiać Michała Anioła do malowania fresków w Kaplicy Sykstyńskiej. Bo sam mistrz robił , co mógł, żeby się wymigać od tego zlecenia. Wiadomo – czuł się bardziej rzeźbiarzem, a nie malarzem, ale nie wypadało odmówić.

Są też ciekawostki o Pizie, Bolonii czy Wenecji. Jest dużo informacji o kuchni włoskiej. A wiecie, czemu na warzywa na zupę (pietruszka, por, marchew i seler) mówimy „włoszczyzna” ? Albo skąd się wzięła nazwa „nutella”? Lubicie pizzę? A znacie historię pizzy margherity?

„Mamma mia” to nie tylko zbiór zabawnych informacji o tym słonecznym narodzie. To skarbnica wiedzy (o kulturze, sztuce i mentalności), doskonały przewodnik (ma nawet mini słowniczek!) i pierwsza (jak dla mnie) tak obiektywna opowieść o Włoszech. Jakby komuś było mało, najmilsze dla mnie zaskoczenie na koniec: kilka przepisów pod tytułem „zrób to sam” (i np „tiramisu na poprawę humoru”).

Nie sposób nie wspomnieć o ilustracjach Anny Ładeckiej. Wywołują na mojej twarzy szeroki uśmiech! Nie wiem, co to jest, to znaczy- co w nich jest, ale praktycznie każdą stronę chętnie bym wydrukowała w wielkim formacie i powiesiła na ścianie jako plakat.

Najwyższy czas uchylić rąbka tajemnicy:

mamma mia mamma m-50mamma mia mamma m-9 mamma m-11 mamma m-14 mamma mia mamma m-17 mamma m-18 mamma m-19 mamma m-20 mamma m-23 mamma m-24 mamma m-25 mamma m-26 mamma mia mamma m-29 mamma m-52 mamma m-36 mamma m-38 mamma m-42mamma mia

A na koniec dobra wiadomość: „Mamma mia” to dopiero pierwszy tom nowej serii „Świat dla dociekliwych” wydawnictwa Dwie Siostry. Nie wiem jak wy… ale ja nie mogę się doczekać kolejnych części.

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *