„Pippi Pończoszanka” – wydanie kolekcjonerskie

On 19 marca 2016 by agablazy

To wielki zaszczyt móc ją mieć. Znana na całym świecie i od pokoleń. Tyle, że teraz w zupełnie innym wydaniu. Z okazji 70 urodzin Pippi wydawnictwo Nasza Księgarnia opublikowało reprint pierwszego wydania Pippi w Polsce. Oryginalne ilustracje Zbigniewa Piotrowskiego, kremowy papier i okładka- taka jak ponad pół wieku temu.

„Pippi Pończoszanka”

autorka: Astrid Lindgren, ilustracje: Zbigniew Piotrowski

Oprócz zachwytów nad grafiką (bo wiadomo już, że mam słabość do dobrej, polskiej ilustracji), po latach wracam do treści- już jako dorosła. I co się okazuje? Dalej mnie rozśmiesza! Czytając ją dzieciom kilka razy zdarzyło mi się „zatrzymać”, wracać o jedno zdanie do tyłu i mówić na głos „co??” ( rozdział „Pippi idzie do szkoły” – cudowny). Mało tego. Lektura tej książki niesie jednak ze sobą pewne niebezpieczeństwo… Nie chodzi o ból brzucha ze śmiechu, ale o to, że może się zdarzyć, że Wasze pociechy zechcą naśladować główną, rudowłosą bohaterkę. Z czym to się wiąże? Moje doświadczenie wyglądało tak, że dzieci po wieczornej lekturze kładły się spać zupełnie na odwrót: głową w nogach, a spod kołdry, na poduszce, wyglądały tylko palce ich stóp (bo przecież „tak sypiają w Gwatemali”). Z niepokojem czytałam też namowy Pippi na najlepszą zabawę: rozsypanie cukru na podłodze i chodzenie po niej boso. Inne zaskakujące zwyczaje głównej bohaterki to między innymi sprzątanie ze stołu jednym ruchem- ściągając obrus wraz z całą zawartością (talerze, resztki jedzenia i filiżanki), odkładając go na bok i komentując: „Zawsze sprzątam ze stołu zaraz po zjedzeniu”. Pippi kłamie, kończąc pić czekoladę stawia brudną filiżankę do góry nogami na swojej głowie (tak, że ostatnie krople słodkiego napoju spływają jej po czole), mieszka z małpką Panem Nilssonem i posiada konia. Jest silna, potrafi jedną ręką podnosić olbrzymie ciężary, nie musi chodzić do szkoły i była już chyba we wszystkich krajach. Ale to pewnie już o niej wiecie. Jeśli macie ochotę na salwy śmiechu przed snem i powrót do książki z Waszego dzieciństwa – polecam. Na pewno odkryjecie wiele, wiele więcej.

Mnie się wydawało czytając to wydanie, że wzbudza we mnie oprócz śmiechu wielkie zdziwienie. Ale mówię Wam – miny młodych czytelników i słuchaczy – bezcenne.

pippi pończoszanka dobre ilustracje dla dzieci pippi wydanie kolekcjonerskie pippi nasza księgarnia

podziel się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *